Podgorica nie sprzedaje się pocztówką. Nie ma jednego rynku, który “robi robotę” za całe miasto, ani starówki ciągnącej się kilometrami. I właśnie to bywa jej przewagą: tu najlepiej wypada nie polowanie na checklistę, tylko składanie miasta z warstw — osmańskich zaułków, socjalistycznych bloków, nowoczesnych mostów, winnic i rzek…
Czytaj dalej