Z zewnątrz oczekiwanie bywa proste: ceglane gotyckie miasto Hanzy, marcepan i szybki spacer po starówce. Rzeczywistość okazuje się dużo ciekawsza, bo Lubeka działa detalem — skrzypieniem starych bram, zapachem kawy unoszącym się z podwórek, smugą światła na cegłach Holstentor po deszczu i ciszą kościołów, które nie próbują niczego…
Czytaj dalej